Z Olimpią Elbląg na kluczborskiej ziemi?

10 marca, wyjazdowym meczem z Olimpią Elbląg, biało-niebieskim przyjdzie zainaugurować piłkarską wiosnę 2018. Sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie. PZPN nie bawiąc się w meteorologów, już obligatoryjnie odwołał całą 20. kolejkę, która w ten weekend miała rozpocząć rundę rewanżową w 2 lidze. Tymczasem na Sportową docierają informacje, że i za tydzień MKS może nie pograć. Te newsy płyną właśnie z obozu naszego najbliższego rywala. 

Kłopoty klubu z Elbląga potwierdza wiceprezes Wojciech Smolnik. - To prawda. Olimpia twierdzi, że gwałtowna odwilż niewiele zmieni sytuację tamtejszego placu gry, a może nawet go pogorszyć, dlatego zdecydowaliśmy się zaoferować im gościnę w Kluczborku. Gotowi jesteśmy partycypować w kosztach ich przyjazdu do nas, żeby pierwszy w tym roku mecz obu drużyn zagrać u nas, na dobrze przygotowanym boisku. Czy Olimpia przyjedzie do nas, czy my pojedziemy tam, to w finansach klub niewiele zmieni. Wszystko powinno wyjaśnić się w najbliższy poniedziałek.

Może się też okazać, że to, czy mecz w Elblągu się odbędzie, zależeć będzie od decyzji sędziego, już na miejscu. W przypadku naszych seniorów sytuacja taka miała już miejsce. Jeszcze w Nice 1 lidze, za kadencji Tomasza Asensky-ego, nie doszło do meczu w Olsztynie ze Stomilem. Murawa tamtejszego stadionu nadawała się wówczas do wszystkiego, tylko nie do gry w piłkę i zawody odwołano. Nasi spakowali wówczas manatki i musieli udać się w drogę powrotną, by za kilka tygodni podjąć tę próbę ponownie... w niewiele lepszych warunkach.    

fot. /mkskluczbork.pl