Juniorzy starsi zakończyli rundę jesienną
Efektownym zwycięstwem zakończyli piłkarską jesień juniorzy starsi. Wyjazdowy pogrom (14:1) MKS-u Pogoń Prudnik ugruntował wysoką pozycję w tabeli Opolskiej Ligi Juniorów. Podopieczni Dariusza Surmińskiego znajdują się aktualnie na czwartym miejscu, z taką samą liczbą punktów (32) jak trzecia w klasyfikacji Pomologia Prószków. - Mamy tylko gorszy bilans bramek, głównie z powodu walkowera za nierozegrane zawody z TOR-em Dobrzeń Wielki, który nie stawił się na mecz, a który ewidentnie był dostarczycielem goli - precyzuje pan Darek.
Na drugim miejscu podium znalazł się niespodziewanie Chemik Kędzierzyn-Koźle, a całej stawce przewodzi Odra Opole. Strata naszych chłopców nie jest duża, gdyż do lidera tracą zaledwie trzy punkty, co zwiastuje emocjonującą walkę na wiosnę przyszłego roku.
Szkoleniowiec seniorskiego zaplecza MKS-u jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych. - Niemalże od początku rozgrywek borykaliśmy się problemami kadrowymi. Wszystkie mecze ogrywaliśmy praktycznie 12-13 zawodnikami. Dostrzegam jednak plusy takiej sytuacji. Bardzo dobrze spisywali się i potencjał rozwoju pokazali zastępcy Sarny, Setlaka, Wassera, Jelonka, Rzeźnika czy Panka oraz Kuglarza, z roczników 2000, a nawet 2001! - ocenia trener "Starszych".
To nie jedyny plus jesiennych występów biało-niebieskich jakie widzi ich coach. - Mimo tych trudności bardo dobrze oceniam tę rundę. Przegraliśmy tylko jedno spotkanie, właśnie z Chemikiem, który okazał się prawdziwą rewelacją rozgrywek. Stoczyliśmy kilka świetnych, ciekawych i dramatycznych meczów, w których chłopcy pokazali klasę oraz bardzo dobre przygotowanie mentalne. Pięć razy przegrywaliśmy (Odra, Pomologia, Stal Brzeg, MKS Gogolin, Swornica Czarnowąsy), a jednak wyciągaliśmy wyniki unikając porażek, dwa razy remisując i trzy razy wygrywając.
Najskuteczniejszym graczem w talii Surmińskiego okazał się Kamil Nykiel, który piłkę w siatce rywali umieszczał 17 razy. Zawodnik ten pukał już do drzwi pierwszego zespołu i może warto znów go przetestować? Póki co, jedynym juniorskim rodzynkiem w kadrze naszego reprezentanta zaplecza ekstraklasy pozostaje Jakub Skoczylas. Na bosko jednak na razie nie wybiegł i zatrzymał się na meczowych osiemnastkach. Szukając przede wszystkim pozytywów, to też dobry prognostyk na przyszłość.
Zdjęcie: Przy piłce popularny "Skoczek", czyli Jakub Skoczylas.
Fot. Elżbieta Pelc / www.mkskluczbork.pl