Kontrolny finisz dla pierwszoligowca

Pierwsza część piątkowego sparingu w Lelowie nie dostarczyła urywających głowę sytuacji i nie obfitowała w jakieś spektakularne zwroty akcji. Było to 45 minut solidnego, ligowego grania w piłkę i skończyło jednobramkowym prowadzeniem MKS-u. W 28 minucie w polu karnym faulowany był Hubert Antkowiak, piłkę na 11 metrze ustawił sobie Sebastian Deja i zmylił stojącego między słupkami gospodarzy Jakuba Szumskiego. 

Otwarcie odsłony numer dwa bardzo szybko przyniosło gola wyrównującego i jak się okazało, zwiastowało późniejszą dominację pierwszoligowca. W 47 minucie częstochowianie egzekwowali rzut wolny z bocznej części boiska, a najprzytomniej w naszej szesnastce zachował się Łukasz Góra. Dokładnie 10 minut później gospodarze zdobyli kolejną bramkę. W sytuacji sam na sam lepszy od Kacpra Majchrowskiego okazał się zimowy nabytek Rakowa, powracający na Limanowskiego, Mateusz Zachara.  

Autorem trzeciego trafienia dla gospodarzy został Kamil Kościelny po dwójkowej akcji z Kamilem Czerkasem. W tej połowie biało-niebiescy nie stworzyli sobie sytuacji do poprawy wyniku. Mimo tego, że mogli być częściej w posiadaniu piłki, to na placu gry skuteczniejszy był Raków.

Sparing: Raków Częstochowa - MKS Kluczbork 3:1 (0:1)

Bramki: 47' Łukasz Góra, 57' Mateusz Zachara, 67' Kamil Kościelny  - 29' Sebastian Deja (karny)

MKS (skład wyjściowy): Majchrowski - Górkiewicz, Klepczyński, Gierak, Nitkiewicz - Skoczylas, Bodziony, Deja, Baraniak - Niemczyk - Antkowiak.

W 2 połowie na zmiany wchodzili: Kleemann, Nakrośius, Brodziński, Glanowski, Nykiel, Jonkisz, zawodnik testowany

Raków (skład wyjściowy): Szumski - Kościelny, Niewulis, Góra, Formella, Oziębała, Radwański, Łabojko, Malinowski, Zachara, Czerkas

fot. arch. /mkskluczbork.pl